
Kinkaku-ji w Kioto: złota świątynia, którą podpalił własny mnich
Noc z 1 na 2 lipca 1950 roku. Dwudziestojednoletni mnich-nowicjusz Hayashi Yōken gra w Go z kolegą z klasztoru. O północy życzy mu dobrej nocy. Trzy godziny później podkłada ogień pod Złoty Pawilon, najsłynniejszy budynek Kioto. O czwartej rano ze świątyni liczącej ponad pięćset lat zostaje popiół.
Ale ta historia zaczęła się ponad pięć wieków wcześniej.
Szogun, który chciał być cesarzem
Rok 1397. Ashikaga Yoshimitsu (足利義満) ma trzydzieści dziewięć lat i jest najpotężniejszym człowiekiem w Japonii. Formalnie przeszedł na emeryturę trzy lata wcześniej, przekazując urząd szoguna synowi Yoshimochiemu. W praktyce nie oddał ani grama władzy.
Japonia w XIV wieku to kraj podzielony. Od ponad pięćdziesięciu lat funkcjonują dwa rywalizujące dwory cesarskie: Północny i Południowy. Szogunat Ashikaga, czyli rząd wojskowy z Kioto, próbuje utrzymać porządek, ale regionalni dowódcy wojskowi ciągną w swoje strony. Cesarz panuje, ale nie rządzi. Rządzi szogun. Trochę jak królestwo, w którym król jest figurą ceremonialną, a premier trzyma armię.
Yoshimitsu objął urząd w wieku dziesięciu lat. Zanim skończył trzydzieści pięć, zrobił trzy rzeczy, których nie dokonał żaden szogun przed nim. W 1381 roku jako pierwszy wojownik w historii Japonii gościł panującego cesarza w prywatnej rezydencji. W 1392 roku wynegocjował zjednoczenie obu dworów cesarskich, kończąc ponad pół wieku schizmy. Dwa lata później uzyskał tytuł Daijō daijin (太政大臣), czyli Wielkiego Kanclerza, najwyższą pozycję na dworze cesarskim. Żaden szef rządu wojskowego wcześniej nie sięgnął tak wysoko w hierarchię cywilną.
I wtedy Yoshimitsu kupił od podupadłego rodu Saionji posiadłość w dzielnicy Kitayama, na północno-zachodnich wzgórzach Kioto. Zbudował tam kompleks trzynastu budynków, który miał rywalizować z Pałacem Cesarskim. Jego sercem był Złoty Pawilon.
Yoshimitsu nie budował rezydencji emeryta. Budował manifest.
Trzy piętra, trzy światy
Złoty Pawilon, czyli Kinkaku (金閣), to budynek o wysokości 12,5 metra, stojący nad brzegiem stawu. Z daleka wygląda jak pozłacana szkatułka odłożona na taflę wody. Z bliska okazuje się czymś bardziej przemyślanym.
Każde piętro zbudowano w innym stylu architektonicznym. To nie przypadek i nie kaprys.

Parter to styl shinden-zukuri (寝殿造), architektura arystokracji dworskiej z okresu Heian (794-1185). Naturalne drewno, białe tynkowe ściany, żadnego złota. Wewnątrz stoją posągi Buddy Shaka i samego Yoshimitsu. Można je zobaczyć zza stawu, bo przesuwane drzwi są zwykle otwarte. Piętro arystokracji.
Pierwsze piętro to styl buke-zukuri (武家造), architektura rezydencji samurajskich z okresu Kamakura (1185-1333). Zewnętrze pokryte złotym liściem od podłogi po sufit. Wewnątrz posąg Kannon, bogini miłosierdzia, otoczonej Czterema Niebiańskimi Królami. Tego wnętrza publiczność nie zobaczy. Piętro wojowników.
Drugie piętro to styl karayō (唐様), chińska architektura zen. Okna w kształcie dzwonu, typowe dla buddyjskich sal medytacyjnych. Pozłacane wewnątrz i na zewnątrz. Tu przechowywane są relikwie Buddy. Piętro religii.
Na szczycie dachu siedzi brązowy feniks, hōō (鳳凰). Według japońskiej tradycji feniks pojawia się tylko wtedy, gdy krajem rządzi prawowity władca. Yoshimitsu umieścił go tam nie bez powodu. Jak podaje oficjalna strona świątyni Shōkoku-ji, ten feniks to deklaracja polityczna: Yoshimitsu uważał się za prawowitego przywódcę Japonii, na równi z cesarzem, a może i ponad nim.
Trzy piętra to trzy filary japońskiego społeczeństwa tamtej epoki: dwór, wojsko, religia. Yoshimitsu postawił je wszystkie jedno na drugim i przykrył złotem. Przekaz był prosty: to ja łączę te światy.
Raj na ziemi nad lustrzanym stawem
Pawilon to tylko centralny punkt większego założenia. Staw Kyōko-chi (鏡湖池, Staw Lustrzany) zawiera dziesięć mniejszych wysp, ułożonych tak, by przywoływać sceny z japońskiej i chińskiej literatury. Największa wyspa, Ashihara-jima, symbolizuje Japonię. Cztery kamienie ustawione w linii to łodzie nocą płynące ku mitycznej Wyspie Wiecznego Życia.

Ogród zaprojektowano jako ziemską wersję Zachodniego Raju Buddy Amidy. To koncepcja z buddyzmu Czystej Ziemi (jōdo, 浄土): raj, w którym złocone pawilony stoją nad spokojną wodą, a cierpienie nie istnieje. Yoshimitsu dosłownie zbudował ten raj i w nim zamieszkał.
Według źródeł Japońskiej Agencji Turystyki, sam ogród rozciąga się na ponad 92 000 m², a cały teren świątynny liczy około 132 000 m². To przestrzeń, w której da się zgubić na dobrą godzinę.
W ogrodzie ukrytych jest kilka miejsc, które większość odwiedzających mija bez zatrzymania. Gingasen (Źródło Drogi Mlecznej), z którego Yoshimitsu miał czerpać wodę do ceremonii herbaty, do dziś wypływa czystą wodą. Przy wodospadzie Ryūmon-taki stoi kamień w kształcie karpia. Według chińskiej legendy karp, który pokona wodospad, zmienia się w smoka. Jeden kamień, pięćset lat, i ta sama opowieść.
Pięćset lat przetrwania, a potem jedna noc
Złoty Pawilon przetrwał wojnę Ōnin (1467-1477), która zniszczyła większość Kioto i wszystkie inne budynki kompleksu. Uszedł cało z pożaru w 1565 roku. Nie ruszyły go prześladowania buddyzmu w okresie Meiji ani naloty II wojny światowej, choć Kioto było na liście celów atomowych (skreślono je w ostatniej chwili, m.in. dzięki interwencji Henry'ego Stimsona, amerykańskiego sekretarza wojny).
A potem, w nocy z 1 na 2 lipca 1950 roku, spłonął z ręki własnego mnicha.

Hayashi Yōken (林養賢) przygotowywał się od tygodni. Jak wynika z dokumentacji procesu, 10 czerwca potajemnie wyciągnął gwoździe z drewnianych drzwi pawilonu, potem je włożył z powrotem. 22 czerwca kupił sto tabletek Carmotinu, leku nasennego w dawce śmiertelnej. 28 czerwca ponownie wyciągnął gwoździe.
Hayashi dorastał w ubogiej świątyni zen na wsi w regionie Wakasa. Wstąpił do Kinkaku-ji w 1944 roku. Na Uniwersytecie Ōtani miał najgorsze oceny spośród siedemdziesięciu dziewięciu studentów. Chciał zostać następcą głównego kapłana świątyni, ale czuł, że jest traktowany z pogardą. Prawdziwe motywy podpalenia nigdy nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Prokuratura twierdziła: nienawiść do siebie, zazdrość wobec piękna, wrogość wobec społeczeństwa. Sam Hayashi przyznał się do winy, ale nie zgodził się z tą interpretacją. Gdy jego adwokaci próbowali go bronić zarzutem niepoczytalności, wstał i zaprotestował. Chciał odpowiadać za swój czyn.
Około trzeciej w nocy 2 lipca Hayashi podłożył ogień przy drewnianym posągu Yoshimitsu na parterze. Planował spalić się razem z pawilonem. W ostatniej chwili stracił odwagę, uciekł na górę Daimonji za świątynią i połknął tabletki. Dźgnął się nożem pod obojczykiem. Nóż minął serce. Rano policja znalazła go skulonego na zboczu.
O czwartej rano Złotego Pawilonu już nie było. Strażacy zdołali uratować posąg Yoshimitsu, ale z opaloną i zdeformowaną głową. Oryginalny posąg przepadł w ogniu. Ocalał za to brązowy feniks z dachu, bo akurat był w warsztacie konserwatorskim na naprawie.
Dzień później matka Hayashiego usłyszała wiadomość na komisariacie. Powiedziała: „Mój syn jest zdrajcą narodu." Wracając do domu pociągiem linii San'in, wyskoczyła z wagonu do wąwozu Hozukyō.
Hayashiego skazano na siedem lat więzienia. Stan psychiczny szybko się pogarszał. Listy do kapłana zaczynały się od próśb o przebaczenie, a z czasem zamieniły w niespójne zapiski: „Wpadnę do piekła", „Jakiego koloru jest moja krew". Zwolniony we wrześniu 1955 roku z powodu choroby psychicznej i gruźlicy, zmarł pół roku później, 7 marca 1956 roku.
Bardziej złota niż kiedykolwiek
Odbudowa trwała od 1952 do 1955 roku. Rozważano wzniesienie pawilonu z żelbetu, żeby uodpornić go na kolejne podpalenie. Komisje odrzuciły ten pomysł. Miało być drewno.
Kluczem okazały się szczegółowe rysunki techniczne, które ekipa inżynierów sporządziła podczas remontu w epoce Meiji. Bez nich wierna rekonstrukcja nie byłaby możliwa.
Tu pojawia się paradoks. Ludzie pamiętający oryginalną świątynię mówili, że stary pawilon był blady i wytarty. Złoto z biegiem wieków się złuszczyło i wyblakło. Kinkaku-ji przed 1950 rokiem nie lśniła tak jak na zdjęciach. Ale badania przeprowadzone na ocalałych elementach wykazały, że pierwotnie złoty liść pokrywał całą zewnętrzną powierzchnię. Odbudowana wersja miała więc wrócić do stanu z roku 1397.
W 1984 roku okazało się, że nowe złoto też się złuszczyło. W latach 1986-1987 przeprowadzono gruntowną renowację. Rzemieślnik Yaguchi z pracowni Koetsuan wynalazł specjalny „pięciowarstwowy złoty liść" o grubości 0,5 mikrometra, pięciokrotnie grubszy od standardowego produktu. Całość ważyła dwadzieścia kilogramów czystego złota. Opracował też nowy skład lakieru urushi (漆), bo standardowy klej nie utrzymywał tak grubego liścia. Grubszy liść blokuje promieniowanie ultrafioletowe, chroniąc lakier pod spodem przed degradacją.
Złoty liść na Kinkaku-ji pochodzi z Kanazawy, miasta na zachodnim wybrzeżu Honshū, które do dziś odpowiada za dziewięćdziesiąt osiem procent japońskiej produkcji złotego liścia. Tam moneto-wielkości kulkę stopu złota (z domieszką srebra i miedzi) rozklepuje się do rozmiaru jednego tatami, czyli 1,62 m². Gotowy liść ma grubość jednej dziesięciotysięcznej milimetra. Dotknięcie go gołą ręką powoduje natychmiastowe pęknięcia.
Dzisiejsza Kinkaku-ji lśni bardziej niż kiedykolwiek w swojej sześciusetletniej historii.
Mishima i pytanie bez odpowiedzi
Sześć lat po podpaleniu Mishima Yukio (三島由紀夫) opublikował powieść „Kinkaku-ji" (1956), luźno opartą na historii Hayashiego. W powieści protagonista Mizoguchi dorastał z obsesyjnym przekonaniem ojca, że Złoty Pawilon jest najpiękniejszym budynkiem na świecie. Piękno to z czasem stało się paraliżujące, a jedynym sposobem na uwolnienie się od niego było zniszczenie.
Pisarz Mizukami Tsutomu, który osobiście znał Hayashiego ze szkoły, napisał reportażową książkę „Kinkakuji enjō" (Pożar Kinkaku, 1979). To jedyne dzieło oparte na bezpośrednim kontakcie z podpalaczem. Jak odnotował Albert Borowitz w akademickim opracowaniu „Terrorism for Self-Glorification: The Herostratos Syndrome" (2005), zawiera ono tłumaczenia transkryptów wywiadów i szczegóły życia Hayashiego, których nie znajdziemy nigdzie indziej.
Motywy podpalenia pozostają otwarte. Choroba psychiczna? Akt desperacji człowieka, który czuł się odrzucony przez instytucję, której poświęcił życie? Odpowiedź zabrał ze sobą Hayashi Yōken, umierając na gruźlicę w 1956 roku. Rok wcześniej odbudowany Pawilon ponownie otwarto dla odwiedzających.
Kinkaku-ji dzisiaj: piękna, zatłoczona, warta zachodu
Kinkaku-ji przyciąga ponad pięć milionów odwiedzających rocznie, na równi z Kiyomizu-derą i Fushimi Inari. Ten sukces ma swoją cenę: w szczycie sezonu (kwitnące wiśnie wiosną, momiji jesienią) tłumy potrafią odebrać wrażenie. Trasa zwiedzania jest jednokierunkowa i wąska. Czas na zrobienie zdjęcia znad stawu to kilkanaście sekund, zanim ktoś za tobą zacznie ponaglać.
Naszym zdaniem, Kinkaku-ji najlepiej odwiedzać w trzech przypadkach. Zaraz po otwarciu o dziewiątej rano, kiedy poranne światło delikatnie podświetla złoto. W deszczu, kiedy odbicie w stawie się rozmywa i złoto wygląda jak rozlane farby. I w zimie, po śnieżycy, kiedy biały puch na pozłacanych dachach tworzy kontrast, którego żadne zdjęcie nie oddaje w pełni. Ta ostatnia opcja jest nieprzewidywalna. Kioto nie ma śniegu co rok, a gdy pada, topi się szybko.

Do pawilonu nie da się wejść. Całe zwiedzanie to spacer wzdłuż stawu i przez ogród, z przystankiem w herbaciarni Sekka-tei i małym placem ze sklepikami przy wyjściu. W herbaciarni za pięćset jenów dostaniesz matchę z wagashi (和菓子), czyli tradycyjnymi japońskimi słodyczami, a jeśli trafisz na odpowiedni dzień, herbatę z płatkami prawdziwego złota.
Bilet wstępu kosztuje czterysta jenów i ma formę ofudy (お札), buddyjskiego talizmanu z kaligrafią. Ludzie zabierają go do domu zamiast wyrzucać.
Kinkaku-ji to oficjalnie podświątynia Shōkoku-ji (相国寺), jednej z głównych świątyń zen Rinzai w Kioto. Jej oficjalna nazwa to Rokuon-ji (鹿苑寺, Świątynia Parku Jeleni), od buddyjskiego imienia Yoshimitsu. Nazwa „Kinkaku-ji" to potoczny skrót od „Świątyni Złotego Pawilonu". UNESCO wpisało ją na Listę Światowego Dziedzictwa w 1994 roku jako część „Zabytków Starożytnego Kioto".
Na końcu trasy, już za płatną strefą, jest Fudō-dō (不動堂), niewielka sala z posągiem Fudō Myōō, jednego z Pięciu Królów Mądrości. To najstarszy budynek na terenie świątyni. I jedyny, który nie jest repliką.
Kinkaku-ji odwiedzamy na każdej wycieczce do Kioto
Grupy do 12 osób, polskojęzyczny przewodnik mieszkający w Japonii i program, w którym Złoty Pawilon to dopiero początek dnia.
- Shōkoku-ji / Kinkaku-ji, oficjalna strona świątyni: shokoku-ji.jp
- Japan National Tourism Organization (JNTO), „Kinkakuji Temple": japan.travel
- Cartwright, Mark. „Kinkakuji", World History Encyclopedia (2019): worldhistory.org
- Wikipedia, „Kinkaku-ji arson": en.wikipedia.org
- Borowitz, Albert. Terrorism for Self-Glorification: The Herostratos Syndrome. Kent State University Press, 2005
- Mishima Yukio. Kinkaku-ji (金閣寺). Shinchōsha, 1956. Polskie wydanie: Złoty Pawilon, tłum. Anna Zielińska-Elliott
- Yaguchi Koetsuan, „Restoration of Kinkaku-ji Temple": koetsuan.com
- Society for the Preservation of Traditional Kanazawa Gold Leaf: entsukegoldleaf.jp
- Varley, H. Paul. „Ashikaga Yoshimitsu and the World of Kitayama" w: Japan in the Muromachi Age, University of California Press, 1977
- Japan Reference, „Ashikaga Yoshimitsu (1358-1408)": jref.com