Fabiola Tsugami
Kesennuma. 100 dni po tsunami
11 marca 2026 · 15. rocznica trzęsienia ziemi w Tōhoku
Dziś mija 15. rocznica Wielkiego Trzęsienia Ziemi we Wschodniej Japonii. Jak co roku, dokładnie o 14:46 w całej Japonii ogłoszono minutę ciszy. W szkołach i zakładach pracy wszyscy zostali poproszeni o krótką medytację. Za dusze zmarłych modlił się cesarz.
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 9,0 trwało około sześciu minut i było jednym z najsilniejszych w historii kraju. Chwilę później w wybrzeże regionu Tōhoku uderzyło tsunami, którego fale w niektórych miejscach osiągnęły nawet 40 metrów wysokości i wdarły się wiele kilometrów w głąb lądu.
Katastrofa pochłonęła około 15 900 ofiar. Ponad 2 500 osób do dziś uznaje się za zaginione. W 2011 roku przy wybrzeżu Pacyfiku ustawiano zabawki zaginionych dzieci, tak jakby czekały na swoich małych właścicieli.
Zniszczonych lub poważnie uszkodzonych zostało ponad milion budynków. Tragedię pogłębiła awaria elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi, w której fala tsunami o wysokości około 15 metrów nie dała żadnej szansy reaktorom. Elektrownia stoi na klifie, który pierwotnie wznosił się około 35 metrów nad poziomem morza. Podczas budowy w latach 60. TEPCO ścięło go i wyrównało do około 10 metrów, żeby ułatwić doprowadzanie wody morskiej do chłodzenia reaktorów i posadowić bloki na stabilnym podłożu skalnym. Gdyby elektrownia pozostała na naturalnej wysokości klifu, fala z 2011 roku najprawdopodobniej nie zalałaby instalacji. Podobnie jak w Czarnobylu, powodem katastrofy nuklearnej był błąd ludzki, nie żywioł.
Miasto rybaków
Kesennuma to miasto liczące około 74 000 mieszkańców, położone na północno-wschodnim krańcu prefektury Miyagi. Przez lata było jednym z najważniejszych portów rybackich Japonii.
Jeszcze przed katastrofą miasto słynęło z przetwarzania ryb takich jak bonito, miecznik czy rekin. Rybołówstwo i przemysł związany z przetwórstwem rybnym stanowiły aż około 85% lokalnej gospodarki i miejsc pracy. Dlatego tsunami było dla Kesennumy nie tylko tragedią humanitarną, ale także katastrofą gospodarczą.

Katastrofa z 11 marca
Podczas trzęsienia ziemi i tsunami Kesennuma znalazła się wśród najbardziej zniszczonych miejsc w całej Japonii. Zginęło około 1000 osób, a ponad 500 uznano za zaginione.
Cztery duże zbiorniki paliwa w porcie zostały zniszczone przez falę tsunami, co spowodowało ogromne pożary. Ogień rozprzestrzeniał się przez trzy dni, niszcząc kolejne części miasta. Wielu mieszkańców straciło domy, miejsca pracy i dorobek całego życia.


Kesennuma sto dni później

Gdy wolontariusze przyjeżdżali do miasta w czerwcu 2011 roku, wciąż można było zobaczyć ogrom zniszczeń. W wielu miejscach krajobraz przypominał bardziej pole ruin niż miasto.
Na ulicach wciąż leżały pozostałości po domach, samochodach i codziennych przedmiotach. Wśród nich można było znaleźć nawet zabawki, które czekały na swoich właścicieli. Było to jedno z najbardziej poruszających przypomnień o tym, jak nagle tsunami przerwało normalne życie mieszkańców.

Dlaczego wolontariat?
Dla wielu osób decyzja o wyjeździe do regionu katastrofy była wynikiem przemiany emocjonalnej. Pierwsze dni po trzęsieniu ziemi wypełniał strach i chaos. Wiele osób spędziło dni zamkniętych w mieszkaniach, śledząc wiadomości i próbując zrozumieć skalę tragedii.
Z czasem jednak pojawiło się poczucie obowiązku. Zamiast bezsilności przyszła chęć pomocy. Założycielka Fabitabi, Fabiola Tsugami, mieszkała wtedy w Tokio. Po czterech dniach zamknięcia w mieszkaniu z małymi dziećmi odesłała je do Polski, a sama dołączyła do programu wolontariackiego WAVOC przy Uniwersytecie Waseda. W czerwcu 2011 roku pojechała do Kesennumy.
Codzienność po katastrofie

Życie w zniszczonych miejscowościach wymagało rozwiązania bardzo podstawowych problemów. Wolontariusze pomagali przy sprzątaniu ruin i usuwaniu gruzu, organizowaniu przestrzeni dla mieszkańców, dystrybucji ubrań i podstawowych rzeczy, przygotowaniu infrastruktury sanitarnej.
Jednym z największych wyzwań były kwestie higieny i infrastruktury. W wielu miejscach brakowało działających łazienek, pryszniców czy toalet. Ogromne znaczenie miały nawet tak proste rozwiązania jak przenośne toalety.
Najważniejsi są ludzie

Mimo ogromnych zniszczeń to właśnie mieszkańcy Kesennumy robili największe wrażenie na wolontariuszach. Wielu z nich, mimo osobistych tragedii, pomagało sąsiadom i angażowało się w odbudowę społeczności. Wspólnota i wzajemne wsparcie były jednym z fundamentów powrotu do normalności.
Tsunami tendenko
Jednym z ważnych pojęć związanych z regionem Tōhoku jest wyrażenie tsunami tendenko (津波てんでんこ). Oznacza ono zasadę, że w przypadku tsunami każdy powinien natychmiast uciekać w bezpieczne miejsce, nie czekając na innych.
Paradoksalnie ta zasada, choć brzmi egoistycznie, ma na celu uratowanie jak największej liczby osób. Jeśli każdy ucieknie od razu, szanse przeżycia są największe. To doświadczenie na zawsze zmieniło sposób myślenia mieszkańców regionu o bezpieczeństwie i katastrofach naturalnych.
Pamięć i odbudowa
Kesennuma stopniowo odbudowuje się od 2011 roku. Dziś miasto znów żyje rybołówstwem, turystyką i lokalną kulturą.
Jednak pamięć o katastrofie pozostaje ważną częścią jego historii. Jest przypomnieniem o sile natury, ale też o solidarności ludzi, którzy w najtrudniejszych chwilach potrafią sobie pomagać.